Dzisiaj jest:  Środa  23 Maja 2012  -  Do końca roku zostało: 223 dni  -  Zodiak: Bliźnięta
Imieniny obchodzą: Budziwoj, Dezyderiusz, Dezydery, Emilia, Iwona, Jan, Leontyna, Michał, Symeon
poniedziałek, 13 czerwca 2011 16:28

Głos Głowna - Mieczysław Pel: Discernimento i aggiornamento

Napisane przez 
Oceń ten wpis
(57 głosów)

Te słowa Jana Pawła II zawierają Jego pogląd na pracę kleru katolickiego. Pierwsze słowo oznacza, że trzeba się uczyć bez przerwy, a drugie, że trzeba dostosować się do rzeczywistości. W Polsce episkopat i kler jest daleko od tego przekazu Wojtyły. W kościołach za komuny opozycja miała azyl. Tam było trochę wolności. Wszyscy księża mieli autorytet, bo się narażali  ubekom. Kościoły były pełne. Stalin miał w planie kościół zniszczyć. W Polsce się to nie udało. I tak o to jest III RP, niepodległa i wolna. Działa wolny rynek i każdy ma prawo wypowiadać swoje poglądy. Nie ma jednego paradygmatu, nie ma jednej prawdy. Prawda Kościoła jest tylko jedną z propozycji. Do tej rzeczywistości duchowieństwo polskie nie potrafi się dostosować. Jeśli nie chce episkopat, aby kościoły opustoszały jak np. w Hiszpanii, to musi się do nowej rzeczywistości dostosować. Jan Paweł II powtarzał w wielu krajach, że nie wolno religii upolityczniać, ani państwa nasycać religią. W Polsce księża chcieli zapisać w konstytucji z 1997 roku wartości chrześcijańskie, aby sejm ewangelizował naród i policja. To byłoby dla księży bardzo wygodne, nie trzeba było by czytać grubych ksiąg i się wysilać. Rozleniwienie umysłowe duchowieństwa polskiego nastąpiło po zwycięstwie kontrreformacji w XVI wieku.

Wtedy zapanował w kościołach przepych barokowy i wygodne życie duchowieństwa. Ale to se ne vrati. Liczne pomniki stawia się Wojtyle, ale jego nauki nie traktuje się poważnie. Brzeski i Kotulski też próbowali w Głownie postawić pomnik papieżowi ale naród poskąpił grosza.

Konstytucja 3 maja zawiera zapis, że katolicyzm jest religią panującą w Polsce. Jeśli ktoś odejdzie od katolicyzmu będzie karany. Kto dziś krytykuje proboszcza może liczyć na to, że nie będzie miał pogrzebu katolickiego, jak to miało miejsce w Głownie 2 lata temu (popisał się "pięknie" ks. Banach). I się nie wstydzi, robi Liceum Katolickie. Radnemu Lisowskiemu podszepnął ks. Banach aby bpa. Orszulika zaliczyć do grona "honorowych obywateli Głowna". Radni przegłosowali, bo w Polsce ksiądz jest ceniony najbardziej.

Parę lat temu złodzieje ukradli z kaplicy w Domaniewicach drogocenną koronę z obrazu matki bożej. Biskup Orszulik rzucił klątwę na złodziei i ogłosił w prasie, że jeśli zwrócą koronę to zdejmie z nich klątwę. Jeśli Biskup nie wiedział, że Średniowiecze, kiedy klątwa działała skończyło się sześć wieków temu to dlaczego miałby się obrażać za tytuł magistra. Wiceburmistrz Grzegorz Urbanik przeżył to tak mocno, że rozkazał zakończyć mi pisanie, aby władza miała komfort rządzenia. Brzeski usunął mnie z "Echa", Urbanik z Internetu mnie nie usunie. Póki co Internet jest po za zasięgiem władzy, lecz jeśli zdarzy się, że zamkną mi jeden kanał, otworzę kolejny.

5 grudnia 2010 roku zmieniliśmy władzę w Głownie. Była radość, ale się wkrótce okazało, że ks. Banach rządzi nadal miastem, jak za Brzeskiego. Teraz pojawi się na ścianie obok Zuchory ekscelencja biskup Orszulik, który nie chciał zmienić proboszcza w Dmosinie Tadzia Piotrowskiego, który pozbawił cnoty kilka mężatek. Rozwód był tylko jeden - ale o jeden za dużo. Małe dzieci płakały. Delegacje owieczek z Dmosina biskup Orszulik olewał. Pisałem o tym w "Echu".

Uroczystość wręczenia tytułu honorowego obywatela Ekscelencji z Łowicza była wyjątkowo smutna. Radnych było mało. Ks. Banach był wdzięczny biskupowi za szereg awansów (był dziekanem, jest prałatem) i za to teraz odwdzięcza się tytułem honorowego obywatela miasta Głowna. Szkoda, że załatwia swoje awanse kosztem miasta za pośrednictwem radnych.

Gwoździem programu był przyjazd z Ozorkowa byłego burmistrza Głowna Wojciecha Brzeskiego, który mocno zadłużył miasto i chciał koniecznie wygrać trzecią kadencję. Przybył tu z bukietem kwiatów i tylko Immanuel Kant mógłby wyjaśnić w jakim celu.

Kościół polski jest podzielony w temacie episkopatu i duchowieństwa. Jest Kościół radiomaryjny, ludowy który biskup Orszulik popiera i redaktor Waligórski. 2 czerwca tego roku w "Wieściach" było zdjęcie leżących krzyżem  pielgrzymów u stóp Jasnej Góry. Redakcja bardziej troszczy się o kapliczki przydrożne niż o kontrolę władzy lokalnej.

Wybitny Dominikanin Ludwig Wiśniewski wysłał list do kilku czołowych polskich dostojników kościelnych, aby zwołać synod Kościoła w Polsce i zastanowić się na diagnozą kryzysu w Kościele.  Że trzeba omówić wychowanie religijne młodego pokolenia, relacje państwo-Kościół, ocenić media katolickie, z mediami Ojca Rydzyka na czele. Trzeba pomyśleć jak kształcić przyszłych księży, omówi sprawę podatku kościelnego i miejsce polityki w Kościele. Popieranie Kościoła ludowego, obrzędowego przez bpa. Orszulika i redaktora Waligórskiego nie zasługuje na uznanie. Jan Paweł II zwracał się do księży z prośbą aby się zaczęli dokształcać. Obecna forma katolicyzmu ludowego nie pasuje do wykształconych, młodych Polaków.

Czytaj 1990 razy

Komentarze  

 
+1 #1 Romulus 2011-06-24 16:18
Parę lat temu złodzieje ukradli z kaplicy w Domaniewicach drogocenną koronę z obrazu matki bożej. Biskup Orszulik rzucił klątwę na złodziei i ogłosił w prasie, że jeśli zwrócą koronę to zdejmie z nich klątwę. Jeśli Biskup nie wiedział, że Średniowiecze, kiedy klątwa działała skończyło się sześć wieków temu to dlaczego miałby się obrażać za tytuł magistra. - to mi się podoba panie Pelu.
 

Komentarze dodawać mogą tylko osoby zalogowane.
Jeśli chcesz dodać komentarz zaloguj lub zarejestruj się tutaj
.


Ostatnie wpisy na forum

więcej...